krytycznym okiem rzucono na fakt pisania
wprost. przyznaję się do wiecznego burdelu w torebce,
do prezerwatyw w szufladzie biurka
też (na wszelki wypadek). nie powiem, co robiłam
jeszcze. ostatnim razem, gdy czytałam bzdury,
narzygałam krytykowi do teczki. nie zaglądam
w poszukiwaniu piątej klepki, nie klepię
pierdół, nie daję dupy. nie robię plam.
fot radiantskies

nooo nieee, dupy trza dawać, przynajmniej od czasu do czasu...dla zdrowotności :D :D :D
OdpowiedzUsuńNie o to dawanie chodzi i nie o tę dupę, Marina :)
Usuńhttp://www.youtube.com/watch?v=sk0KNeauuA4&list=PLuXdRc6pHXWK1CCbtysSYkRbfHLIoDRdI
OdpowiedzUsuń