piątek, 14 listopada 2014

jestem kobietą

szybką. przeglądam się w sobie
i nie nadążam
za zadrapaniami. nowe, więc się leczę
z obrażeń. całe życie
blizny na ręce

przez rozgrzany olej. roztapiamy się,
wszystko rozbija się o gotowanie potraw
i związków. nie mam w tym wprawy,
a przecież mogłabym być laleczką

biorącą do ust
pomadkę w drogerii marionnaud‎.
tylko, że on nie lubi szminek
- szczególnie chanel

wchodzi mu w usta. sama prawda
jest czasem zbyt ostra.
kiedy na père lachaise,
nie kocha się nawet morissona
i wilde'a. czy piaf

zaśpiewa piosenkę?
może. nie żałuję
niczego.


odczarowanie wiosny

wiosna znowu mnie namawia żebym uwierzyła w życie po śmierci będzie nieskończenie wiele czasu na wiarę większą niż świadectwa rozczarowani...