sobota, 29 listopada 2014

janette od świętej i smutnej opatrzności



mówiła mi, że do tylu nie można liczyć.
na mężów działa głaskanie i syty żołądek,
no więc liczyłam. do trzech. i tylko ja wyszłam
głodna i nieugłaskana. matka boska karmiąca,

oraz wszyscy święci poszli do obrazów,
gdy ja piersią nijak nie mogłam wykarmić
własnych trzech córek, oraz małżonków
od siedmiu boleści. cała się rozbolałam,


aż po kochanków. przestałam odliczać numery,
a janette do mnie - mówiłam, niektórzy ludzie
są pełni i nie potrzebują drugich połówek.
więc zajrzałam w siebie, a tu żadnej jednej

drugiej. jedna wielka pieprzona całość.



jak babka nie kochała niemców


i chowała się przed nimi w dole na ziemniaki
a oni ją podbierakiem jak rybę i heil hitler
mówili prosto w oczy prosto w brzuch i piersi
rzucali przekleństwem a babka wolała kamienie
zostały do końca w niej i dole po ziemniakach
sto milionów niemieckich dzieci i tyle nazwisk
mieć nie można mówiła ani tyle złego coby
na dobre nie wyszło bo tylko splunęli
i poznała dziadka a on mnie nie i na babce również
jeździł całe życie ułańskim językiem i wpędzał
w dół coraz głębiej aż po ziemniaki zeszła
w końcu i nigdy nie wyszła z alzheimera


odczarowanie wiosny

wiosna znowu mnie namawia żebym uwierzyła w życie po śmierci będzie nieskończenie wiele czasu na wiarę większą niż świadectwa rozczarowani...